Carrie Fisher doznała ataku serca w samolocie

In Ludzie

 

Zanim zasiądziemy do wigilijnego stołu i będziemy cieszyć się z chwil z naszą rodziną, znowu czeka nas kolejna chwila. Smutku. 2016 rok nikogo nie oszczędza.

Carrie Fisher, sześćdziesięcioletnia amerykańska aktorka jest znana wszystkim z roli Księżniczki Lei w „Gwiezdnych Wojnach”, starej trylogii, a ostatnio także w VII epizodzie, „Przebudzeniu mocy”. Wczoraj na pokładzie samolotu nr 935 lecącego z Londynu do Los Angeles nagle straciła przytomność. Na szczęście wszystko zdarzyło się tuż przed lądowaniem, w dodatku akcję reanimacyjną podjął znajdujący się na pokładzie lekarz. Po wylądowaniu na aktorkę czekała karetka, która natychmiast przetransportowała ją do szpitala. Od razu trafiła na oddział intensywnej terapii, gdzie przez kilka godzin lekarze walczyli o jej życie. Todd Fisher, jej brat, twierdził, że była w ciężkim stanie. Szczęśliwie jej sytuacja już się ustabilizowała i nie ma żadnego zagrożenie dla życia. Jednak na razie nie wiadomo w jakim dokładnie stanie jest Carrie Fisher. A przeszła „rozległy zawał” oraz zatrzymanie oddychania.

Chwila smutku i można już wracać do karpia. Dla wszystkich fanów „Star Wars” nie będzie on jednak tak smaczny, bo postać Lei, którą kreowała i nadal kreuje na ekranie Carrie Fisher jest absolutnie wyjątkowa. Ale może chociaż w barszczu uda się zatopić wszystkie gwiezdnowojenne smutki. Tak czy inaczej, pozostaje nam tylko życzyć Carrie szybkiego powrotu do zdrowia oraz Wesołych Świąt, na ile wesołe mogą być święta w szpitalu.

Niech moc będzie z Tobą, Carrie.

You may also read!

The 100: Z planu 5 sezonu – Cześć 1

W przerwach między nowymi sezonami naszych ulubionych seriali najgorsze jest czekanie. Szczególnie jeśli finał sezonu był ciekawy i szokujący. Z

Read More...

Fanowska kampania o przywrócenie „Dark Matter” może dać spory efekt!

Kiedy stacja Syfy ogłosiła, że rezygnuje z emisji swojej trzy-sezonowej space opery „Dark Matter” fani zaczęli szukać sposobu na

Read More...

Carmaggedon na ścieżkach hororów kategorii B.- recenzja 1. sezonu „Blood Drive”

Morderczy wyścig, hektolitry krwi, absurdalna fabuła i dużo seksu. To w skrócie opis najnowszego serialu stacji SYFY. Brzmi niedorzecznie

Read More...

Mobile Sliding Menu