„Chciałbym być Sobą” – Recenzja „Split” z okazji premiery DVD i Blu-Ray

In Recenzje filmów, Wszystkie recenzje

Po całkiem udanej „Wizycie”, swoim pierwszym porządnym filmie od 10 lat, M. Night Shyamalan udowadnia nam powrót do formy thrillerem „Split”. Bardzo intrygujący pomysł na fabułę i brawurowa rola Jamesa McAvoy’a sprawiają, że obraz ogląda się z zapartym tchem.

Split reż. M.Night Shyamalan

Film nie traci czasu na wstęp, więc i Ja nie zamierzam. Trzy nastolatki zostają porwane przez osobnika cierpiącego na dysocjacyjne zaburzenie osobowości, potocznie zwane „rozdwojeniem jaźni”. Chociaż, by oddać pełną skalę problemu, trzeba by to nazwać „rozdwudziestotrzeniem”. Dziewczyny są w dość zrozumiałym szoku po znalezieniu się w tej sytuacji. Jednie Casey (Anya Taylor-Joy), „dziwna dziewczyna z sąsiedztwa” widzi w tej przypadłości szansę na ucieczkę. W końcu na pewno nie każda z osób żyjących w głowie porywacza chce dla nich źle, prawda?

Shyamalan w swoim scenariuszu podjął świetną decyzję skupiając się głównie na postaci porywacza Kevina. Dość często razem z nim opuszczamy tajemnicze piwnice, w których przetrzymuje ofiary. Dużo czasu ekranowego poświęconego jest dyskusjom Kevina i spółki z ich terapeutką, dzięki czemu możemy dowiedzieć się  więcej na jego temat i problemów, z którymi się boryka. Strach wobec niego ustępuje miejsca fascynacji, a nawet współczuciu. Jasne jest, że ten człowiek wiele wycierpiał. Każde z alter ego, które poznajemy, jest w pewien sposób ułomne, reprezentuje jakąś traumę. Po odarciu ze wszystkich dekoracyjnych elementów, ujawnia się postać fundamentalnie skonfliktowana wewnętrznie, rwana we wszystkie strony natłokiem emocji i punktów widzenia. W gruncie rzeczy to opowieść o tym co się może stać, gdy przestajemy radzić sobie z ciężarem doświadczeń, a w głowie budzą się demony. Gdy Kevin zapowiada porwanym przybycie tajemniczej „Bestii”, można się domyśleć, że te demony mogą okazać się całkiem rzeczywiste.

Na nic jednak zdałyby się wszystkie niuanse i metafory świata, gdyby nie znalazł się aktor godny tak wymagającej roli. James McAvoy spisał się doskonale. Płynnie przeskakuje między akcentami, grymasami, natręctwami i postawami. Mimo tych warsztatowych popisów, największym osiągnięciem jego kreacji pozostaje coś dużo bardziej ulotnego. Za każdym razem gdy kontrolę przejmuje inna osobowość, McAvoy sprawia, że wydaje się to być zupełnie inna osoba w tym samym ciele, a nie tylko oddzielny zestaw min. Rola warta każdej nagrody.

Split reż. M.Night Shyamalan

Reżyser wykazuje się wielką wiarą w widza. Czasami przedstawia nam informacje i elementy fabuły, które zdają się nie mieć logicznego miejsca w opowieści. To sposób narracji, w którym każda scena kładzie fundamenty pod następną. Film wprawia w konsternację, by następnie nas oświecić. Trzeba przyznać, że to bardzo angażujący sposób opowiadania historii, a patentowa Shyamalanowska przewrotka na końcu to coś niezwykłego. Nawet jeśli nie będziecie przekonani przez niektóre wątki, dobrze radzę, pozostańcie na swoich miejscach. 

Atmosfera filmu jest bardzo klaustrofobiczna i skonstruowana tak, by wyciągnąć widza z jego strefy komfortu. Skomponowane centralnie kadry nie pozwalają uciec wzrokiem, a kamera trzyma się bardzo blisko bohaterów, jednocześnie często skrywając przed nami ważne elementy scen najdłużej jak się da. Gdy dodamy do tego zgrzytającą i złowieszczą muzykę, to nie pozostaje nic innego, jak tylko nerwowo obgryzać paznokcie.

Niestety, nie wszystko w filmie udało się perfekcyjnie. Ceną za dokładne rozrysowanie mnogiej postaci Kevina jest znaczące obniżenie tempa filmu. Zamiast obserwować niepokojący wyścig z czasem do przybycia Bestii, niejako odhaczamy informacje ze scenariuszowej checklisty. Również nie wszystkie z 24 osobowości pojawiają się na ekranie, niektóre z nich pozostają jedynie tłem świata przedstawionego. Serce chwyta żal, ale może to było już zbyt wiele do wciśnięcia w spójną opowieść.

Styczeń jest miesiącem, w którym tradycyjnie wypuszczane są do kin koszmarne filmy, wyrzucane przez wytwórnie na śmietnik zapomnienia. „Split” jest wyjątkiem potwierdzającym regułę. To jeden z najciekawszych thrillerów od lat, zawieszony gdzieś pomiędzy „10 Cloverfield Lane”, a „Pokojem”. Z łatwością wyróżnia się spośród wydanych w tym miesiącu pozycji rozrywkowych, dzięki oryginalnemu pomysłowi, wciągającej historii i spełnionej realizacji, z fantastycznym McAvoyem na czele. Panie Shyamalan, witam z powrotem, czekam na więcej.

ogólna ocena:
7/10
7/10

You may also read!

,,The Greatest Showman” zbliża się wielkimi krokami!

Kilka dni temu 20th Century Fox udostępniło kolejny zwiastun do swojej najnowszej produkcji z Hugh Jackmanem w roli głównej,

Read More...

Fantastyczne zwierzęta i zbrodnie Jacka Sparrow’a!

Studio Warner Bros. udostępniło niedawno film promocyjny, ukazujący postaci z najnowszej odsłony nowej trylogii pióra J.K. Rowling, ujawniając tym

Read More...

,,Iniemamocni” powracają – pierwszy teaser!

Disney Pixar opublikował wczoraj pierwszy teaser trailer do sequela jednego ze swoich najlepszych produkcji, czyli „Iniemamocnych”. Przedstawiamy  materiał, który

Read More...

Mobile Sliding Menu