Czas przemian, czyli o 3. sezonie „Gotham”

In DC Comics, Recenzje Seriali, Seriale, Wszystkie recenzje

Początki serialu „Gotham” były trudne. Historia o młodym Jamesie Gordonie, jego pracy w policji i pojedynku ze złoczyńcami zapowiadała standardowy procedural z przedstawieniem w tle przemiany Bruce’a Wayne’a w Batmana. Nie pomagała również postać detektywa i kreacja aktorska Bena Mckenzie’go, który zamiast interesować widza, jedynie irytował. Jednak postanowiłem dać szansę tej produkcji i nie żałuje bowiem tytuł ewoluował w dobrą stronę, sprawiając radość z oglądania kolejnych odcinków. Właśnie zakończyła się emisja 3. sezonu, czy po dobrej 2. odsłonie serial nadal trzyma poziom?  Uważajcie na spojlery!

Trzeba przyznać, że oczekiwanie na nowe odcinki wyjątkowo się dłużyło, po ciekawym, zakończonym cliffhagerem finale byłem wyjątkowo ciekaw co będzie dalej. Ucieczka złoczyńców z Arkham City i powrót Fish Mooney (Jada Pinkett Smith) zwiastowały ogromny chaos w mieście. To jedna z najciekawszych postaci w serialu, w dodatku bardzo dobrze zagrana i liczyłem, że zagrzeje miejsca na dłużej. Miałem również nadzieję, że jej ciekawa relacja z Pingwinem (Robin Lord Taylor) oraz konflikt między nimi zostanie kontynuowany i dostaniemy rozwinięcie tych aspektów. Tak się niestety nie stało – kobieta występuje zaledwie w paru odcinkach. Czuje ogromny niedosyt, że jej rola nie została bardziej wyeksponowana. Natomiast detektyw Jim Gordon dał się poznać od zupełnie innej strony, rzucił pracę w policji i stał się łowcą nagród. To nieco przestępcze oblicze naszego bohatera było czymś zupełnie nowym dla tej postaci. Przeszedł ogromną przemianę z uczciwego policjanta w człowieka, który dojrzał do decyzji, że chce walczyć na własną rękę, a nie tylko stać po stronie prawa. Oczywiście z czasem znów będzie z dumą nosił odznakę, ale już nie będzie tym samym irytującym Jimem Gordonem, którego poznaliśmy na początku serialu. 

photo: EW; kadr z serialu „Gotham”

Siłą „Gotham” są przede wszystkim złoczyńcy. Złoczyńcy, których każdy fan komiksów DC lub filmów z tego uniwersum dobrze zna już jako dorosłych, wykwalifikowanych przestępców. Tutaj poznajemy ich genezę, razem z nimi przechodzimy ich transformacje w bandytów, z którymi będzie walczył Batman. To cała plejada charakterów, w tym sezonie poznaliśmy Szalonego Kapelusznika, w którego pierwszorzędnie wcielił się Benedict Samuel  oraz Poison Eve (Maggie Geha), która swoją żywiołowością wprowadziła nieco humoru. Jednak od początku obserwujemy jak to Oswald Cobblepot zmienia się Pingwina. To on bezsprzecznie jest głównym bandytą w tym serialu. Aktor świetnie wcielił się w tą role, jest przekonujący w tym co robi, w jednej scenie potrafi irytować swoim tchórzostwem, by potem nas zachwycić swoją przebiegłością. Jest jednak moment, kiedy scenarzyści posunęli się trochę za daleko, jakby nie wiedzieli co zrobić z tą postacią. Chodzi mianowicie o jego relacje z Edwardem Nygmą (Cory Michael Smith), w którym nasz nieokrzesany bohater nieszczęśliwie się zakochał. Ja rozumiem, że twórcy chcieli pokazać jak z wielkiej przyjaźni naradza się ogromny konflikt, ale sposób jaki wybrali nie trzymał się kupy.  Po pierwsze to zupełnie nie było w stylu Pingwina, po drugie wątek homoseksualny wydaje się bardzo sztucznym, wrzuconym na siłę zabiegiem. Natomiast ich późniejsza konkurencja i wyrównana walka o władzę jest już ciekawie przedstawiona. Obserwacja jak Nygma staje się Człowiekiem-Zagadką to również plus tego sezonu i ogromne brawa dla aktora, który zaprezentował wysoki poziom aktorstwa. Szkoda tylko, że cały spór między tymi czarnym charakterami został przedstawiony w tak błahy sposób.

 

photo: ScreenRant; kadr z serialu „Gotham”

Czas przemian dotyczy również jednego z głównych bohaterów w „Gotham”, czyli Bruce Wayne’a (David Mazouz), który powoli staje się Mrocznym Rycerzem. To kolejna z postaci, która przeszła niesamowitą transformacje. Oczywiście, zanim zobaczymy go w swoimi charakterystycznym stroju musi trochę minąć, bo chłopak jest jeszcze bardzo młody, a jak wiadomo w komiksach jest dużo, dużo starszy. Przed nami jeszcze długa droga, aby zobaczyć Batmana w pełnej krasie, tym bardziej, że twórcy zarzekali się, iż będzie to ostatnia scena całego serialu. Jednak w tym sezonie dostaliśmy odcinek, w którym Bruce powoli przeistacza się obrońce Gotham i poznaje swojego głównego przeciwnika. Pamiętacie świetnie ucharakteryzowanego Jerome’a (Cameron Monaghan), który został usunięty z serialu w 2. serii? W półfinale powraca w wielkim stylu jako Joker i jego konfrontacja z Waynem to jeden z lepszych epizodów w całym „Gotham”. Nie dość, że sam aktor, wcielający się w czarny charakter jest dobrany idealnie, to dostajemy bardzo interesujący, wyrównany pojedynek. Walka młody Mroczny Rycerz vs Joker na 5+. Mam nadzieję, że jeszcze ich razem zobaczymy. 

photo: ComicBook; kadr z serialu „Gotham”

Fabuła tego sezonu głównie skupiała się na wirusie, który wyzwalał w ludziach złe, mordercze zachowania i dawał nadludzką siłę. Motyw ten dał szansę scenarzystom na przedstawienie wielu bohaterów w zupełnie odmiennych rolach. Przede wszystkim w finale zobaczyliśmy Lee (Morena Baccarin), która jest pod wpływem obcej substancji. Z wiecznie irytującej kobiety, która oskarżała o wszystko Jima stała negatywną postacią. I szczerze mówiąc w takiej roli jest o wiele bardziej przekonująca. Szkoda tylko, że stała się nią dopiero pod koniec i na tak krótki okres czasu. Ostatnie odcinki były również wyjątkowo krwawe. Zaprezentowano koniec sporu między Nygmą a Pingwinem oraz walkę o miasto między przestępcami na czele z Barbarą (Erin Richards), Tabithą (Jessica Lucas) i Butchem (Drew Powell). Twórcy nigdy nie bali się uśmiercać naszych bohaterów, ale tym razem poszli na całość i finał był wyjątkowo krwawy. Choć ja bym się z nimi definitywnie nie żegnał, bo jak wiadomo wiele razy już doświadczaliśmy powrotów naszych nieboszczyków, więc i tym razem może być podobnie.  Na pewno odejście jednej z nich zwiastuje narodziny kolejnego złoczyńcy, czyli Salomona Grundego.

photo: EW; kadr z serialu „Gotham”

Co jednak nas dalej czeka? Wielu przeciwników Batmana jeszcze nie zostało przedstawionych. Najbardziej czekam na Bane’a i Harley Quinn, która rzekomo miała pojawić się w finale, co bezpośrednio w końcu nie nastąpiło. Można jedynie się domyślać, czy to nie Barbara stanie się tą antagonistką. Bruce już zaczyna swoją walkę z przestępczością, jednak to chyba jeszcze za wcześnie, aby zobaczyć go w roli Batmana. Nie mniej jednak jest już wyszkolony zarówno przez Alfreda (Sean Pertwee ) jak i przez Ra’s al Ghula i ostatnia scena pokazuje, że jesteśmy coraz bliżej, aby zobaczyć go jako Mrocznego Rycerza.  Przed nim jeszcze na pewno długa, wyboista droga, musi odkryć jaskinie i wykorzystać swoje lęki w swoją siłę oraz oczywiście jako nietoperz stać się symbolem Gotham. Jednak czy motyw ten wykorzystają twórcy to czas pokaże. Jeśli tak się nie stanie to będę bardzo zawiedziony.

Pomimo pewnych wad „Gotham” prezentuje wysoki poziom. Serial przeszedł  długą drogę, początki nie zapowiadały tak solidnego tytułu, tym bardziej, że tak duża liczba odcinków w sezonie często wpływa na negatywny odbiór, tu jednak tak nie jest. Z zaciekawieniem ogląda się miasto, które próbują przejąć przeróżni złoczyńcy. Kogo jeszcze zobaczymy i ile sezonów przed nami dokładnie nie wiadomo. Mam nadzieję, że twórcy nie planują zrobić z tego 10-sezonowego tasiemca, bo formuła może się w końcu wyczerpać i dostaniemy tytuł, zjadający swój własny ogon. Jednak na razie jestem zadowolony z poziomu, jaki sobą reprezentuje. Oby tak dalej.

 

Gotham - sezon 3.

70 %
70%Ogólna ocena

Ocena końcowa

You may also read!

Neonowy świat kobiecego wrestlingu – recenzja 1. sezonu GLOW

Na duży ring padają światła neonów, prowadzący konferansjer zapowiada gwiazdy dzisiejszego show a publika klaszcze, nie mogąc doczekać się

Read More...

Garść informacji o najnowszym sezonie American Horror Story

W ciągu ostatnich dni fani „American Horror Story” otrzymali garść informacji odnośnie nadchodzącego sezonu. Zatem co już wiemy? 1.

Read More...

Jak została nakręcona najobrzydliwsza scena w Grze o Tron?

We wpisie znajdują się spoilery z najnowszego odcinka, czytasz na własną odpowiedzialność! Aktor John Bradley, który wciela się w

Read More...

Mobile Sliding Menu