Fantastyczne zwierzęta i zbrodnie Jacka Sparrow’a!

In Filmy, Newsy filmowe

Studio Warner Bros. udostępniło niedawno film promocyjny, ukazujący postaci z najnowszej odsłony nowej trylogii pióra J.K. Rowling, ujawniając tym samym tytuł drugiej części „Fantastycznych zwierząt”. Co z nim nie tak?

Przez kilka ostatnich lat Johnny Depp prezentował coraz to bardziej żenujące i prze-manierowane kreacje aktorskie, które przysporzyły mu już łatkę „aktora upadłego”. I to prawda, że Depp zawsze dawał sobie radę w rolach dziwaków i szaleńców, ale przy tym nie każdy film, w którym grał jest Krainą Czarów Burtona! Niegdyś bożyszcze nastolatków (a teraz mam) potrafiło powściągliwie tonować emocje i gesty. „Co gryzie Gilberta Grape’a?”, „Edward Nożycoręki” czy „Czekolada” to filmy z jego wspaniałymi, wiarygodnymi kreacjami aktorskimi, którymi utwierdzał w przekonaniu, że aktorem jest co najmniej dobrym. Aż wtem w 2003 nadeszli „Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły„, a z nimi kultowa postać Jacka Sparrowa oraz uwielbienie, jakim dzięki tej roli zaczęto darzyć Deppa. I nic w tym dziwnego, bo groteskowość tej kreacji usprawiedliwiała świeżość z jaką aktor ją wprowadził. Rola zagrana wzorowo, bo stała się główną atrakcją całej serii.

Jednak niefortunnie stała się także niechcianą atrakcją innych filmów, powoli czyniąc styl gry jaki Johnny Depp wykorzystywał na planie „Piratów…” jego jedynym możliwym. Tak też jak byliśmy w stanie uwierzyć w autentyczność Kapitana Sparrow’a, tak nietrudno zgodzić się, że każda grana od niedawna przez niego postać zachowywałaby się tak samo.

Dochodzimy tym samym do momentu, kiedy grana przez aktora postać Grindelwalda w „Fantastycznych zwierzętach i jak je znaleźć” przypomina bardziej niegrzecznego, aroganckiego dziwaka, aniżeli Hitlera świata magii. Wystarczył jeden kilkuminutowy występ, aby było wiadomo, że rola byłego przyjaciela/kochanka Albusa Dumbledore’a nie zostanie odegrana tak, jak na to zasługuje (a może nie zasługuje i stąd ten Johnny?). Po pierwszym filmie „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” pozostała jedynie nadzieja, że Grindelwald mimo swojego wpływu na fabułę nie zagości w kolejnych częściach na długo. Tę nadzieję trzeba niestety pogrzebać, bowiem kolejna część nowej trylogii J.K. Rowling będzie nosić nazwę ,,Fantastic Beasts: The Crimes of Grindelwald„. A co za tym idzie: historia skupi się na Szalonym Gerelcie Grindelwaldzie. Żagle na maszt, przed nami ciężka podróż!

http://www.thisisinsider.com/fantastic-beasts-who-is-grindelwald-2016-11

Sam materiał promocyjny jest intrygujący: oczywiście poza głównymi protagonistami w postaci Newta Scamandera i Tiny Goldstein widzimy w nim jeszcze postać Credensa, który jak widać ostatecznie nie zginął (niech nam Ezra przyćmi Deppa). Można zauważyć również dawną miłość Newta – Letę Lestrange – z jego bratem Theseusem, a także Jacoba Kowalskiego przy, stonowanej już, Quennie oraz nonszalanckiego Grinderwalda w szelmowskiej pozie. To on, jak widać, jest obecnie właścicielem Czarnej Różdżki. Jednak poza mniej lub bardziej znaczącymi postaciami w materiale widzimy kogoś jeszcze, a mianowicie brodatego mężczyznę o skupionym, rozważnym spojrzeniu. Jest to grany przez Juda Law’a młody (młodszy) Albus Dumbledore, który to prosząc Newta Scamandera o pomoc, zaangażuje go w kolejną przygodę. 

Film ma ukazać się w listopadzie 2018, choć szczerze mówiąc obecność Deppa bardzo mnie od niego odstrasza. Jak wy czujecie się na myśl o takiej obsadzie?

You may also read!

,,The Greatest Showman” zbliża się wielkimi krokami!

Kilka dni temu 20th Century Fox udostępniło kolejny zwiastun do swojej najnowszej produkcji z Hugh Jackmanem w roli głównej,

Read More...

,,Iniemamocni” powracają – pierwszy teaser!

Disney Pixar opublikował wczoraj pierwszy teaser trailer do sequela jednego ze swoich najlepszych produkcji, czyli „Iniemamocnych”. Przedstawiamy  materiał, który

Read More...

Sprawiedliwość z taśmy – Recenzja „Ligii Sprawdliwości”

Pięć miesięcy temu napisałem, że „Wonder Woman” może być zwiastunem lepszej przyszłości dla mocno kulejącego DCEU. Po seansie „Ligii

Read More...

Mobile Sliding Menu