Miłość rośnie wokół nas – świąteczny odcinek Sense8

In Recenzje Seriali, Seriale, Wszystkie recenzje

Świąteczny odcinek Sense8 obdarował nas prezentem, na który tak niecierpliwie czekaliśmy. Postawił pod choinką wielkie pudełko ozdobione czerwoną kokardą, wypełnione masą wrażeń, emocji i uczuć. Na karteczce dopisał jeszcze jedną uwagę – miłość dookoła nas i odszedł, zostawiając nas z pytaniami, na które dostaniemy odpowiedź dopiero w maju.

Will (Brian J.Smith) wraz z Riley (Tuppence Middleton) ukrywają się przed złowrogim spojrzeniem Whispera (Terrence Mann), mając chociaż oparcie w postaci ich związku. Capheus (Toby Onwumer), wraz ze swoim przyjacielem, stara się naprawić autobus, który został dotkliwie uszkodzony. Kala (Tina Desai) cały czas nie może zrozumieć swoich uczuć do męża, tęskniąc za innym mężczyzną, który nieustannie pojawia się w jej życiu. Sun (Doona Bae) samotnie siedzi w więzieniu, w duchu przeklinając swojego brata, myśląc o śmierci ojca. Wolfgang (Max Riemelt), po tym jak odegrał się na niedoszłym zabójcy jego kumpla, czuwa przy swoim przyjacielu, który leży pogrążony w śpiączce. Nomi (Jamie Clayton) cały czas ukrywa się przed niebezpieczeństwem, które od samego początku nie chce dać za wygraną. Lito (Miguel Angel Silvestre), będąc wyśmiewanym i poniżanym przez większość społeczeństwa, musi stawić czoła tym, którzy chłodno przyjęli jego orientację seksualną, choć zaledwie parę dni wcześniej był wielce cenionym aktorem.

Od samego początku zostałam zasypana wielką miłością, która przewija się przez cały odcinek. Była ona takim motorem napędowym bohaterów, dającym chwilowe wytchnienie od szarej codzienności. Wspólne sceny wszystkich, gdzie te spajające uczucie było widać najbardziej, zapierały dech, ukazywały ich prywatne chwile tego niesamowitego połączenia, które dzielili razem, przeżywając je na nowo. Namiętność szła za nimi krok w krok, zostawiając ich tylko na chwilę, by za chwilę uderzyć z podwójna siłą, wywołując eksplozję wrażeń. Pokazana scena, gdzie doświadczają zbiorowej przyjemności nie odrzucała od siebie, a przyciągała wyważoną wizją. Nie ma tu niepotrzebnej nachalności, a muzyka jest idealnie dopasowana do tego momentu. Bohaterowie obchodzili również swoje urodziny tego samego dnia, dzieląc się swoimi przeżyciami między sobą, łącząc to w piękną, spójną całość, w postaci synchronizowanych, barwnych scen. Nutka świąt wpleciona w historię, przystopowała wydarzenia, zatrzymała bohaterów, by mogli spędzić ten czas ze swoimi bliskimi, bawiąc się i ciesząc, osobno i razem jednocześnie. Ukazała magię miłości, bliskości oraz różnorodności, gdyż wątek LGBT, trójkątów, a nawet wspólnych tatusiów przewijał się cały czas, ani razu mnie nie gorsząc.

Murray Close/Netflix

Zmiana aktora, który gra Capheusa nie przeszkodziła w wizerunku tego bohatera. Uważam, że nowy aktor świetnie poradził sobie z tą rolą, a żartobliwe sceny, gdzie Caph razem ze swoim kumplem wymieniają uwagi dotyczące jego nowego wyglądu, tym bardziej oswoiły mnie z inną twarzą tego bohatera.

Odcinek świąteczny zabrał mnie w fantastyczną podróż po intensywnym morzu uczuć, odkrył więcej nieznanych lądów zagadek, na które z niecierpliwością będę czekać aż do maja. Mam nadzieję, że nie zawiodę się, a poziom tego serialu nie spadnie, a utrzyma się lub jeszcze wyżej zawiesi swoją poprzeczkę.

You may also read!

Neonowy świat kobiecego wrestlingu – recenzja 1. sezonu GLOW

Na duży ring padają światła neonów, prowadzący konferansjer zapowiada gwiazdy dzisiejszego show a publika klaszcze, nie mogąc doczekać się

Read More...

Garść informacji o najnowszym sezonie American Horror Story

W ciągu ostatnich dni fani „American Horror Story” otrzymali garść informacji odnośnie nadchodzącego sezonu. Zatem co już wiemy? 1.

Read More...

Jak została nakręcona najobrzydliwsza scena w Grze o Tron?

We wpisie znajdują się spoilery z najnowszego odcinka, czytasz na własną odpowiedzialność! Aktor John Bradley, który wciela się w

Read More...

Mobile Sliding Menu