Serial idealny dla nastolatków – recenzja 4 sezonu „Skam”.

In Recenzje Seriali, Wszystkie recenzje

Do obejrzenia „Skam” szykowałam się bardzo długo, no ale w końcu się udało… i wiecie co? Całe cztery sezony pochłonęłam w zaledwie kilka dni i jestem pod ogromnym wrażeniem!

Trzeba jednak powiedzieć, że nie jest to serial dla każdego, bowiem jest o młodzieży i zdecydowanie odbiorcą też jest tu młodzież. Produkcja liczy sobie 4 sezony i ukazuje sytuacje, z jakimi mierzą się w swoim życiu codziennym nastolatkowie z Norwegii, uczęszczający do szkoły Hartvig Nissens w Oslo. Każda odsłona opowiada historię innej postaci i ukazuje nam inny problem. Serial porusza przede wszystkim tematy takie jak pierwsza miłość, odmienność religijna czy odmienność seksualna. Produkcją zajęła się stacja NRK, a za stworzenie serialu odpowiedzialna jest debiutantka, showrunnerka Julie Andem. No i trzeba przyznać, że jest to debiut udany, bo produkcja podbiła internet, zachwycając nastolatków na całym świecie… no i nie tylko ich. Serial posiada w sobie coś, co sprawia, że przedstawiane sytuacje nie biją po oczach sztucznością, są po prostu autentyczne, a wszystko to wynika zapewne z faktu, że Julie jeździła po szkołach średnich, gdzie rozmawiała z uczniami o ich życiu, problemach i właśnie z tego czerpała inspirację tworząc tym samym fundamenty obecnego „Skam”.

Zdjęcie: NRK

To co wyróżnia „Skam” to też nietuzinkowy czas wypuszczania kolejnych epizodów. Odcinki trwające 20-40 minut ukazują są fragmentami np. jeśli dane wydarzenie dzieje się o godzinie 15 w poniedziałek, to o tej godzinie i tego właśnie dnia fragment serialu pojawia się na stronie internetowej stacji NRK. Widzowie mogą wczuć się w autentyczność serialu, która dodatkowo wspierana jest przez materiały dodawane na social media takie jak Facebook czy Instagram.

W sezonach 1-3 główną osią napędową były problemy związane z miłosnymi rozterkami oraz odmiennością seksualną. W 4 zaś sezonie skupiono się na przynależności religijnej i problemach dotyczących jej wyznawania. Główną bohaterką epizodów temu poświęconych jest muzułmanka Sana. Dziewczyna na każdym kroku musi zmagać się z dziwnymi spojrzeniami ludzi i komentarzami dotyczącymi religii jaką wyznaje. Obserwujemy jej zmagania zarówno w kwestiach uczuciowych, religijnych jak i tych wynikających z codziennego kontaktu z rówieśnikami. Jesteśmy świadkami jej życiowych błędów i brania za nie odpowiedzialności. Sezon ten jest znacznie spokojniejszy i bardziej wyważony niż poprzednie, jednakże wynika to najprawdopodobniej z faktu, że „główne skrzypce” gra tu religia, a ta w dzisiejszych czasach, jak wiadomo, bardziej dzieli niż łączy ludzi. Ostatni odcinek 4 sezonu to swojego rodzaju małe arcydzieło w kwestii pomysłowości, ponieważ finał obserwujemy z perspektywy wszystkich postaci, które dotychczas nie dostały „swojego” sezonu. Dzięki temu mamy okazję spojrzeć na daną sytuację z innego punktu widzenia, a co najważniejsze poznać bohaterów, o których do tej pory wiedzieliśmy właściwie niewiele.

Zdjęcie: NRK

„Skam” ma w sobie to coś! Naturalność bohaterów przyciąga uwagę i pozwala skupić się na ich problemach jak na swoich własnych. Niejednokrotnie pozwala to utożsamić się z daną postacią i przypomnieć sobie podobne sytuacje ze swojego życia wykonując przy tym rachunek sumienia i zastanawiając się, co zrobią bohaterowie, czy postąpią tak jak ja? Świetnego klimatu dodaje też różnogatunkowa muzyka, która jest dobrana odpowiednio pod konkretną postać i scenę. Sprawia to, że całość jest spójna, a dodatkowo trafia w rozmaite gusta pozwalając każdym uszom znaleźć coś dla siebie. Aktorzy wywiązali się ze swoich zadań bardzo dobrze i może nie ma tu jakiegoś wielkiego geniuszu aktorskiego, ale z pewnością każdy doceni ich grę oraz naturalność z jaką wcielają się w swoje postacie.

Odkąd zakończyłam oglądanie „Skins” naprawdę długo szukałam godnego następcy tego serialu. „Skam” zdecydowanie zasługuje na to miano, a w mojej opinii nawet przewyższa „Skins” swoją odmiennością i oryginalnością. Szkoda, że 4 sezon był tym ostatnim, ale jak wiadomo lepiej skończyć serial w dobrym momencie niż pozwolić mu zmienić się w nużącego tasiemca, którego ogląda się wyłącznie z sentymentu. W każdym razie zdecydowanie polecam, chociażby po to aby spróbować zrozumieć fenomen tej produkcji!

 

 

You may also read!

,,Iniemamocni” powracają – pierwszy teaser!

Disney Pixar opublikował wczoraj pierwszy teaser trailer do sequela jednego ze swoich najlepszych produkcji, czyli „Iniemamocnych”. Przedstawiamy  materiał, który

Read More...

Sprawiedliwość z taśmy – Recenzja „Ligii Sprawdliwości”

Pięć miesięcy temu napisałem, że „Wonder Woman” może być zwiastunem lepszej przyszłości dla mocno kulejącego DCEU. Po seansie „Ligii

Read More...

Czy zobaczymy wreszcie co działo się z Neganem od ataku na bazę?

WPIS ZAWIERA SPOILERY Z NAJNOWSZEGO ODCINKA W przyszłym tygodniu fani The Walking Dead w końcu dowiedzą się, co działo

Read More...

Mobile Sliding Menu