Sprawiedliwość z taśmy – Recenzja „Ligii Sprawdliwości”

In DC Comics, Recenzje filmów, Wszystkie recenzje

Pięć miesięcy temu napisałem, że „Wonder Woman” może być zwiastunem lepszej przyszłości dla mocno kulejącego DCEU. Po seansie „Ligii Sprawiedliwości” mój chwilowy entuzjazm dla tego uniwersum spadł do zera absolutnego.

źródło: https://batman-news.com/2017/11/03/justice-league-hi-res-images/

Niestety najnowszy film Zacka Snydera nie prezentuje się o wiele lepiej od poprzednich. Ciężko też powiedzieć, że to jego dzieło, ponieważ Snyder musiał wycofać się pod koniec produkcji z powodu tragedii rodzinnej. Włodarze Warner Brothers, zazdrośni o sukces konkurencyjnego MCU wykorzystali tą okazję by zatrudnić Jossa Whedona na intensywne dokrętki, które miały dodać do filmu więcej humoru. Dodatkowo narzucili maksymalny metraż o długości dwóch godzin. Te wszystkie problemy i zmiany kierunku w czasie produkcji uczyniły „Ligę” filmem utożsamiającym zarzucane Hollywoodzkim widowiskom nijakość, odtwórczość i bezduszność.

WB naprawdę musi mieć swoją widownię za idiotów, skoro oczekują, że gdy zrobią film o mniej męczącym metrażu niż Batman v Superman, przepełniony mechanicznymi i wymuszonymi żartami, o całkowicie standardowej fabule bez żadnego osobistego charakteru to zadowolą publikę i zarobią miliard dolarów.  Te ich wszystkie „dobre intencje” spełzają na niczym, ponieważ zwyczajnie nie pasują do tego filmu. Obraz jest przepełniony ekspozycją, flashbackami i masą postaci drugoplanowych, które pojawiają się na ekranie na kilka minut, głównie po to, by zareklamować pozostałe produkcje DCEU. Więc oczywiście, ze względów marketingowych, zamiast wyciąć niepotrzebne cameos, twórcy poskracali wszystkie sceny w filmie jak tylko to było możliwe. Przez to film, który ma o wiele bardziej skomplikowaną fabułę niż „BvS” jest o pół godziny krótszy i dusi się w swoim metrażu. Jak zobaczycie sceny trwające po 30 sekund pocięte tak, żeby zaoszczędzić na ruchu postaci w przestrzeni, to zrozumiecie.

źródło:https://batman-news.com/2017/11/03/justice-league-hi-res-images/

Skoro film jest kompletnie chaotyczny scenariuszowo i balansuje na granicy zrozumiałości, to może chociaż kultowe postaci ciągną film w górę? Niestety, w tym aspekcie nie jest o wiele lepiej. Wonder Woman nadal pozostaje sympatyczną, charyzmatyczną wojowniczką, ale jej image stworzony przez Patty Jenkins w jej solowym filmie został pokierszowany przez Snydera (mam do niego większe podejrzenia niż do Whedona). W „WW” bohaterka była dobrym wzorem do naśladowania, kobietą silną, z charakterem i wiarą. Poza tym wyglądała wspaniale kopiąc niemieckie tyłki. Jej uroda była tam celebrowana, lecz nie wykorzystywana. W „LŚ” ilość ujęć ukazujących „zaplecze” Gal Gadot wywołała u mnie potężną żenadę i kilka facepalmów.  Ben Affleck jako Batman nadal wypada solidnie, jednak czuć, że ma dość tej roli i chciałby się wydostać ze zgniłego kontraktu. Dlatego  praktycznie cały czas jest posępny i Affleck chyba wykorzystuje własne poczucie winy, by ukazać Wayne’a cierpiącego po niebezpośrednim spowodowaniu śmierci Supermana. Jednym z lepszych elementów filmu jest postać Flasha grana przez Ezrę Millera. Zaprezentowanie superszybkiego człowieka jako aspołecznego fajtłapy to ciekawy pomysł i Miller robi co może, by zabawić widownię. Jednak napisane dla niego żarty są dość łopatologiczne i wymuszone. Mimo to ma kilka zabawnych momentów i budzi sympatię. O Cyborgu i Aquamanie nawet nie ma co za dużo mówić. Widać, że w dwugodzinnym runtime’ie to oni wyciągnęli krótkie słomki. Ten pierwszy robi za drużynowego „Mr.Robota” (i to dosłownie), a drugi dostarcza klasycznego machismo i momentów w stylu „Bro!”

źródło: https://www.dailydot.com/parsec/steppenwolf-dc-justice-league/

Głównym wrogiem naszych bohaterów jest Steppenwolf. W zasadzie ciężko coś o nim powiedzieć, bo to duży typek z toporem, który chciałby zniszczyć Ziemię, żeby przypodobać się swojemu seniorowi. Co prawda, Ciaran Hinds użycza mu swojego głosu i wychodzi to całkiem dobrze, ale cała postać Steppenwolfa jest wygenerowana w komputerze w mało przekonujący sposób. I właśnie z jego postacią związane są największe problemy „Justice League”, czyli konwencjonalność i zaskakująco słabe wykonanie. Tak jak pisałem wcześniej, Główny Zły to zwyczajny dupek z megalomanią, któremu brakuje przekonującej motywacji. Bohaterowie muszą się zjednoczyć, pomimo tarcia charakterów, i go powstrzymać. Fabuła jest tak szczątkowa, że cały film wydaje się upośledzoną wersją ,,Avengers”.  Nie ma co się oszukiwać, to dokładnie ten sam koncept, co film Whedona z 2012. Wiem, że w komiksach obie drużyny mają długą historię, ale niestety w kinie liczy się to, kto zrobił to pierwszy, i w dodatku lepiej. ,,LŚ” to jeden z tych filmów, które zobaczyliście już przed seansem. Oczywiście bohaterowie powstrzymają wroga, zacieśnią więzy przyjaźni, a Superman, pomimo nieobecności w materiałach promocyjnych, oczywiście pojawi się i uratuje sytuację. Poza tym, gdzie podziało się te 300 mln dolarów? CGI wygląda, jakby ekipa zakończyła renderowanie w połowie, a greenscreen bezczelnie wali po oczach. Końcowa walka to ponownie wygenerowana w komputerze arena gdzie skaczą wygenerowani w komputerze bohaterowie, z prawdziwymi twarzami tylko na zbliżeniach. No, może poza Henrym Cavillem, który w czasie dokrętek nie mógł zgolić wąsa wyhodowanego do Mission Impossible 6, więc zgolili mu go w komputerze.

Liga Sprawiedliwości faktycznie nie jest filmem tak nieznośnie długim i depresyjnym jak ,,Batman v Superman”, ale za to jest niezręcznie krótką, sztucznie zabawną kalkulacją Warner Brothers, w dodatku nieudaną, bo wczesne wyniki box office ukazują wyniki finansowe najgorsze w całym uniwersum. Tak więc, wygląda na to, że DCEU przed i po szkodzie głupie.

Ogólna Ocena:
3.5/10
3/10

You may also read!

,,The Greatest Showman” zbliża się wielkimi krokami!

Kilka dni temu 20th Century Fox udostępniło kolejny zwiastun do swojej najnowszej produkcji z Hugh Jackmanem w roli głównej,

Read More...

Fantastyczne zwierzęta i zbrodnie Jacka Sparrow’a!

Studio Warner Bros. udostępniło niedawno film promocyjny, ukazujący postaci z najnowszej odsłony nowej trylogii pióra J.K. Rowling, ujawniając tym

Read More...

,,Iniemamocni” powracają – pierwszy teaser!

Disney Pixar opublikował wczoraj pierwszy teaser trailer do sequela jednego ze swoich najlepszych produkcji, czyli „Iniemamocnych”. Przedstawiamy  materiał, który

Read More...

Mobile Sliding Menu