Wywiad z Patrickiem Fugit – Kylem z serialu Outcast

In Ludzie

Emma Brown: Skąd dowiedziałeś się o serialu Outcast?

Patrick Fugit: Laray Mayfield, która jest reżyserem obsady w Los Angeles ma na swoim koncie kilka filmów Davida Fincher bardzo mnie wspiera i to właśnie ona wysłała mi projekt tego serialu. Kiedy przywiąże się do czegoś, co jest fajne, od razu wiem, że powinienem poświęcić temu swoją uwagę. Na projekcie widniało imię Roberta Kirkmana, a ja byłem świadom tego, co uczynił z The Walking Dead. Nie jestem jakimś wielce oddanym fanem tego serialu, ale bardzo lubię Normana Reedusa, więc byłem całkiem podekscytowany tym pomysłem. Później dowiedziałem się, że tematyka jest związana z opętaniami, więc zacząłem się wahać, ponieważ nie byłem zainteresowany tym gatunkiem. Jednakże sceny, które przeczytałem nie były o opętaniach; były o głównym bohaterze – Kyle’u, który opowiada swoją mroczną historię wielebnemu Reverendowi Anderson oraz o wspomnieniach, gdzie Kyle i jego żona stoją przed decyzją posiadania dziecka. To było bardzo błyskotliwe, połączenie wspomnień, miłości i nuty ciemności. Obie postacie bardzo napędzały sceny, dzięki którym ich opowieść miała wiele dobrych warstw. Później tradycji stało się zadość. Poszedłem na przesłuchanie, parę razy wracałem, aż w końcu dostałem tę rolę.

BROWN: Jak poznałeś Loray?

FUGIT: Loray wprowadziła mnie w wiele ważnych szczegółów podczas mojej kariery, a niedawno zabrała mnie do Gone Girl, gdzie dostałem rolę. Ja i Loray jesteśmy zgranym zespołem.

BROWN: Kiedy podpisywałeś kontrakt, ile powiedziano ci o głównej postaci – Kyle’u? Jak dużo dowiedziałeś się o jego transformacji?

FUGIT: Sporo rozmawialiśmy o tym, dlaczego Kyle podjął takie, a nie inne decyzje w przeciągu pierwszych kilku odcinków, które miały wpływ na pozostałą część serialu. On bardzo chce być znów częścią swojej rodziny. Marzy, żeby w życiu jego rodziny pojawiło się światło; miłość, którą może dostać, jednocześnie dając, jest dla niego wielką motywacją.

BROWN: Czy zrobiłeś dużo projektów z CGI (obrazy generowane komputerowo) przed Outcastem?

FUGIT: Grałem w filmie Cirque du Freak: The Vampire’s Assistant, chłopca-węża. Każdego dnia robiono mi makijaż z efektami specjalnymi przez 5 godzin. Zrobiliśmy parę CGI – był tam mały goblin, który pojawiał się w filmie, a nie było go na planie więc miałem jakieś doświadczenie w tym temacie, ale z większą ilością spotkałem się w serialu.

BROWN: W pierwszym odcinku, staczasz fizyczną walkę z Joshuą, małym chłopcem, gdzie go uderzasz. Co zrobiłeś, żeby wyglądało to realnie?

FUGIT: Po prostu uderzyłem Gabriela. Jest naprawdę twardym dzieciakiem. On miał dublerkę – twardą kobietę, która jest również tak mała jak on – i ja także miałem dublera, więc to oni przyjęli na siebie najcięższe ciosy. Jednakże razem z Gabrielem zrobiliśmy wiele rzeczy sami. Jesteś tak ostrożny jak tylko można, no chyba, że jesteś Gabrielem, wtedy po prostu gryziesz, ciągniesz innego aktora za włosy i bijesz go na serio, co jest fajne. Raz walnąłem go w ramię przez przypadek i to nie było dobre (śmiech), jednak był to do końca kontrolowany chaos.

BROWN: Wiem, że twoja mama ma szkołę baletową. Czy twój tata też jest taki kreatywny?

FUGIT: Mój tata jest zaradny. Kreatywny, ale powiedziałbym, że swoją twórczość pokazuję poprzez nauczanie czy rozwiązywanie problemów. Świetnie zna się na silnikach, motocyklach i tego typu rzeczach. Jest ekspertem motocyklowym. Kiedyś ścigał się na motocyklach. Największą inspiracją, jaką kiedykolwiek widziałem w moim tacie było oglądanie go, gdy jeździł na motocyklu. Kiedy to robił, robił to z gracją i kreatywnością, na swój własny sposób. Po za tym wszystkim, zajmuje się elektryką, stolarstwem i wszelkiego rodzaju tego typu rzeczami.

BROWN: Czy jesteś jednym z tych ludzi, którzy chcieli zostać aktorami, mając zaledwie pięć lat? A może chciałeś być kiedyś strażakiem?

FUGIT: Tata był motocyklistą, więc to było pierwszym marzeniem.

BROWN: Jestem pewna, że twoja mama była zachwycona…

FUGIT: Nawet mój tata mówił mi „Słuchaj, nie możesz być motocyklistą. Połamałbyś wszystkie kości i to byłoby bardzo lekkomyśle, a nie możesz tego zrobić.” Jednakże bardzo wcześnie wpadłem na pomysł grania i odgrywania scen, i po prostu to pokochałem. Od kiedy pamiętam, chciałem zostać aktorem.

BROWN: Czy jesteś najstarszy? Czy ćwiczyłeś swoje umiejętności na młodszym rodzeństwie, sprawiając, że uwierzyli w to, co nie jest prawdziwe?

FUGIT: Tak, do tego również kręciliśmy sceny akcji, naszą ogromną kamerą VHS. Mój biedny brat, był wtedy o wiele mniejszy niż ja. Często kręciliśmy te same akcje, – to jest okropne – gdzie podnosiłem go i rzucałem na kanapę, czy na ścianę, albo chwytałem mojego brata, dostawał kolanem w brzuch, po czym leciał przez cały korytarz, albo coś w tym stylu. Oglądałem niedawno te nasze filmiki i uważam, że za bardzo przesadzałem. Teraz, kiedy mój brat jest większy ode mnie i wygląda znacznie lepiej, odgrywa się na mnie za to wszystko.

BROWN: Czy był szczęśliwy, kiedy tak wszędzie nim rzucałeś, a może było to dla niego fajne, bo mógł spędzać czas ze swoim starszym bratem?

FUGIT: Tak, myślę, że coś w tym było. Za każdym razem mój brat mówił „Ała, zraniłeś mnie”, na co ja odkrzykiwałem, przesadzając, „Zamknij się!”, po czym on zaczynał płakać, zjawiała się mama i to był koniec nagrywania filmu (śmiech).

BROWN: Kiedy opuściłeś Utah?

FUGIT: Czekałam z tym tak długo jak tylko możliwe, czyli do 2009/10. Po rozpoczęciu kariery, mieszkałem w Utah prawie 10 lat. Jeździłem tam i z powrotem do LA oraz wracałam tutaj jeszcze po inne rzeczy. Kocham Utah, więc spędziłem tutaj czas tak długo jak tylko mogłem. Jednak musiałem być realistą: „Dobra, jeśli chcę zostać aktorem i mieć jakąkolwiek karierę, muszę być wszędzie”. Było to LA. Moja cała rodzina dalej mieszka w Salt Lake City.

BROWN: Czy ludzie kojarzą cię z Outcastem?

FUGIT: Do tej pory tylko na konwentach. Kiedy jeździmy na Comic-Cony, są niesamowicie podekscytowani Outcastem. Przez większość czasu, na ulicy, jestem kojarzony z Almoust Famous lub zostaję zaczepiany przez ludzi, którzy pytają się: „Czy znamy się z… liceum? Skąd ja cię znam?” Albo niektórzy kojarzą mnie z mało znanymi filmami Indie, w których miałem okazję grać, a które lubię. Był taki film, nazywał się Wristcutter: A Love Story, uwielbiam go. Lubię dokończone produkcję i lubię być tego częścią, więc kiedy ludzie podchodzą do mnie i odnoszą się do tego, jestem pewny, że są – w pozytywnym sensie – dziwaczni.

BROWN: Kiedy byłeś już starszym nastolatkiem, robiłeś sobie dłuższe przerwy od grania?

FUGIT: Tak, chociaż nie do końca był to mój wybór. Owszem, okazje, aby pracować więcej, cały czas się zdarzały, ale większość z nich było podobnych do Almost Famous. Przez prawie półtora roku, szukaliśmy, wybieraliśmy coś odpowiedniego. W końcu, odezwał się do nas szwedzki reżyser, Jonas Akerlund i zaproponował mi rolę w filmie Spun, opowiadającym o życiu człowieka uzależnionego od metaamfetaminy, co było naprawdę fajne. Wziąłem tę rolę; była to kompletnie inna postać, różniła się bardzo od moich wcześniejszych ról. W tym samym czasie, oprócz tego filmu, grałem w innym, White Oleander. W obu filmach było wiele, kompletnie innych postaci, oba projekty były naprawdę dobre.

BROWN: Dorastając, oglądałeś wiele filmów, prawda?

FUGIT: Tak, uwielbiam oglądać filmy. Kocham Monty Python, The Simpsons. Filmy takie jak te wymienione, pomogły mi zdefiniować moje poczucie humoru. Potem przyszedł czas na Indiana Jones, ’80 i ’90 lata ery Steven Spielberga wraz z filmami Ron Howarda, które wyszły w tym czasie. Później spodobały mi się dziwne, wyjątkowe historie takie jak What’s Eating Gilbert Grape, Rushmore, 400 Blows. Kiedy zacząłem pracować, jeszcze bardziej doceniałem dzieła tych filmów.

BROWN: Czy istnieje rola, którą zawsze chciałeś zagrać, ale do tej pory nie miałeś szansy jej dostać? Czy odczuwasz to w taki sposób?

FUGIT: Tak, czasami. Podejmowane decyzje opierały się na rolach, które były dla mnie odmianą. Z pewnością jednak częściej grałem postacie, które były do siebie jakoś podobne. Uważam, że taką mam już naturę, że kończę w filmach, które przeważnie mają ten sam wydźwięk. To na pewno nie pomaga. Są takie role, które są do siebie podobne, ale zawsze staram się być trochę inny, podejmować te niepowtarzalne decyzje. Czuję się dobrze z tym, że mogłem jednak zagrać parę różnych od siebie postaci.

BROWN: Która z postaci była najbardziej zbliżona do twojej osobowości?

FUGIT: Myślę, że to postać z Almost Famous. Byłem całkiem młody, jeśli chodzi o moją karierę aktorską, jak i samo życie osobiste. W tamtym czasie przechodziłem przez okres dorastania, więc moje doświadczenie życiowe przeplatało się z doświadczeniem bohatera. Sądzę, że nie grałbym tej roli, gdyby nie fakt, że ja i moja postać mamy wiele wspólnego.

BROWN: Czy zdarza ci się teraz obejrzeć ten film?

FUGIT: Oczywiście – kocham go oglądać. Jest wiele rzeczy w tym filmie, które zrobiłem specjalnie, bo tak go przygotowaliśmy, ale również jest wiele scen, które wyszły mi całkowicie naturalnie, ponieważ grałem młodego chłopca, mając 16 lat. To bardzo interesujące, oglądanie na czym byłem skupiony jeśli chodzi o sprawy techniczne, ale również ciekawe jest zobaczenie tego, co się wtedy działo, z powodu tego kim byłem i gdzie byłem w tamtym czasie. Uważam, że jest to po prostu świetny film. Bycie częścią tego wszystkiego jest cudowne. To był koniec złotych lat kinematografii typu 33mm, kiedy to nakręcaliśmy i wiele z moich ulubionych filmów pochodzi z lat ’90. To było za nim film zaczął wyglądać zbyt idealnie, a naprawdę wyglądało to o wiele lepiej niż do tej pory. Było coś ekscytującego – z czego nie zdawałem sobie sprawy – w tej grze światła ery filmów szerokoekranowych czy typu 33mm. Dane mi było docenić ten okres tylko przez sześć, siedem lat, zanim zamieniliśmy to wszystko na rzecz cyfrowych kamer i tego typu rzeczy. Almost Famous jest częścią tych czasów, naprawdę dobrze wyszedł, a do tego jest czymś bardzo osobistym dla Camerona Crowe, a to wszystko sprawia, że niesamowicie się go ogląda.

 

Źródło: http://www.interviewmagazine.com/culture/patrick-fugit/#_

You may also read!

,,The Greatest Showman” zbliża się wielkimi krokami!

Kilka dni temu 20th Century Fox udostępniło kolejny zwiastun do swojej najnowszej produkcji z Hugh Jackmanem w roli głównej,

Read More...

Fantastyczne zwierzęta i zbrodnie Jacka Sparrow’a!

Studio Warner Bros. udostępniło niedawno film promocyjny, ukazujący postaci z najnowszej odsłony nowej trylogii pióra J.K. Rowling, ujawniając tym

Read More...

,,Iniemamocni” powracają – pierwszy teaser!

Disney Pixar opublikował wczoraj pierwszy teaser trailer do sequela jednego ze swoich najlepszych produkcji, czyli „Iniemamocnych”. Przedstawiamy  materiał, który

Read More...

Mobile Sliding Menu